www.ratujmybaltyk.pl

RATUJMY BAŁTYK  


KATASTROFA


adres do korespondencji:
Jacek Kwiatkowski, Ratujmy Bałtyk
al. Niepodległości 18-22, pokój 407, 70-412 Szczecin,
tel. kom. 577871500
email: ratujmy-baltyk@wp.pl

Jacek Kwiatkowski. emeryt marynarz Polskiej Żeglugi Morskiej utworzył akcję Ratujmy Bałtyk. Założył firmę Ratujmy Bałtyk, której dochody są przeznaczone wyłącznie na ratowanie Bałtyku.

60 lat temu łowiono ryby w Bałtyku z głębokości poniżej 100 metrów. Trucizny z fabrycznych ścieków wpływały rzekami do Bałtyku. Osadzały się na dnie morskim i podnosiły do góry z prędkością pół metra na rok. Teraz już tylko 38 metrów brakuje do powierzchni. A więc alarm! Trzeba zatrzymać zatruwanie Bałtyku i Bałtyk odtruć.

Rozwiazanie jest niezwykle proste.

Zatrzymać zatruwanie!

Już wiele lat prosimy posłów o ustawę, żeby fabryki wypuszczały ścieki w górnym biegu rzeki, pobierały wodę poniżej.

Jest to tak proste, a mimo to posłowie narazie nie reaguja na prośby i apele. Na 460 posłów zareagowało mniej niż 10. Rozumiemy, że są bardzo zajęci. Aby przekonać wszystkich, wymaga czasu i pomocy innych. Także CIEBIE.

Aby wymusić na posłach ustawę, zbudował nawet statek, pływającą salę wykładową. Na 100 słuchaczy. Na zdjęciu widać wielką kierownicę.

PLATFORMA EDUKACYJNA
katamaran, długość 21 m, szerokość 8 m, zanurzenie 0,4 m



Na nim młodzież i dorośli słuchali prelekcji. że zatrucie morza jest w odległości 38 metrów od powierzchni i idzie w górę z prędkością pół metra rocznie. Kto chce, może wyliczyć, za ile lat będzie morze całkowicie zatrute, bez żadnej ryby.

Kto wszedł na pokład pływającej sali wykładowej, otrzymywał razem z prelekcją ładną pocztówkę, na której widać rozwiązanie wypuszczania ścieków przez fabryki.

Takie polskie rozwiązanie gospodarki ściekowej powinno wejść do innych krajów. Przecież nie tylko Bałtyk jest zagrożony. Ten przykład musi iść dalej, aby chronić morza i oceany.

Tak wygląda pocztówka, którą na pamiątkę otrzymuje każdy. Jest w j. polskim i międzynarodowym Esperanto.
>

Strefa życia jest tylko do głębokości 38 metrów, poniżej - aż do dna - jest strefa martwa. Dlatego ryb jest mniej o jedną trzecią. Przecież ryby to żywność, żywność musimy ratować.

Pomóżcie przekonać posłów. Niech wprowadzą ustawę nakazującą fabrykom wypuszczać ścieki wyżej poboru wody. To takie proste, a prośby do nich nie docierają.

Pływająca sala wykladowa była bez dachu. Nie zawsze można było jej wykorzystać. Przeszkadzały deszcze. Należało ją przebudować. Aby była pożyteczna bez względu na pogodę. Dźwigiem wyciągnęliśmy statek na ląd przy ul. Spedytorskiej 2 w Szczecinie. Przerabiamy statek. Będzie nosić nazwę RATUJMY BAŁTYK. Przebudowa jest w połowie. Brak środków finansowych. Gdy będziesz w Szczecinie na dworcu PKP, spójrz za rzekę, zobaczysz statek z tablicami reklamowymi.

Prosimy przedsiębiorstwa, firmy, osóby, redakcje prasy radia i tv, prosimy każdą osobę o pomoc w dokończeniu statku, aby służył edukcji i przekonał posłów, żeby dali ustawę ratującą morze.




Zawieszamy tablice informacyjne na relingu. Zapraszamy miasta, gminy, czasopisma, telewizje, stacje radiowe, przedsiębiorstwa, firmy, i inne niewymienione, do dolączenia się do akcji Ratujmy Bałtyk. Brakuje Twojej tablicy. Nie bądź obojętny wobec umierania Bałtyku.



Poniżej zdjęcia zrobione przez sympatyka p. Kupczyka